Przyszłość - nepal phone card - tarczyca - Lata 1939-1945 na świecie

Untitled Document

Osip Mandelsztam


Ciało Osipa Mandelsztama pochowano we wspólnym grobie w jednym z anonimowych gułagów. Przez kilka dziesięcioleci wydawało się, że razem z ciałem pochowano także jego twórczość. Kiedy jednak jego żona w latach 70. wydała na Zachodzie liryki męża, które przez lata przechowywała w pamięci, okazało się, że Rosja zyskała jednego z największych poetów w swojej historii.


Emil Mandelsztam był kupcem w branży skórzanej, któremu na tyle powiodło się w interesach, że przeniósł się z żoną i synem Osi-pem z prowingonalnej wówczas Warszawy do Petersburga, stolicy wielkiego Imperium Rosyjskiego. Było go stać nawet na to, by kształcić syna w najlepszych szkołach Petersburga, Paryża i Heidelbergu. Osip przywiózł z zagranicy zainteresowanie chrześcijaństwem - wkrótce porzucił dla niego judaizm, wyznawany od zawsze w jego rodzinie -a także najnowszymi trendami w europejskiej poezji. Anna Achmatowa i jej ówczesny mąż, Niko-łaj Gumilow, z którymi zaprzyjaźnił się w Petersburgu, pozyskali go dla idei akmeizmu - prądu, który głosił potrzebę oparcia poezji na bezpośrednim doznaniu zmysłowym i wyrażaniu go w wyrafinowanej formie poetyckiej. Kiedy więc Mandelsztam opublikował w 1913 roku swój pierwszy znaczący tomik wierszy Kamień, publiczność zachwyciły jego poetyckie studia nad klasyczną architekturą rzymską, budownictwem bizantyjskim i muzyką symfoniczną.


Nic więc dziwnego, że zaangażowanie swych kolegów poetów w propagandę komunistyczną po rewolucji październikowej przyjął z niesmakiem.
Liryka Majakowskiego wydawała mu się dziecinna, a poezje Mariny Cwietajewej uznał za wręcz niesmaczne. Swoją muzę chronił przed zaangażowaniem w politykę. Na skromne utrzymanie własne i żony, ogromnie mu oddanej Nadieżdy Niko-łajewny Kazin, zarabiał pisaniem bajek dla dzieci i tłumaczeniami angielskich i francuskich powieści. Kiedy poczuł, że tajna poliga zbyt uważnie mu się przygląda, wybrał się wraz z żoną w reporterską wyprawę na Kaukaz. Przywiózł z niej tom prozy poetyckiej Podróż do Armenii. Ta wyprawa do regionów, które uważał za źródłowe dla kultury śródziemnomorskiej, tylko tymczasowo pozwoliła mu odetchnąć od atmosfery terroru, jaka zawisła nad Rosją.
Po powrocie, udręczony grozą nieustannych czystek, napisał wiersz, który w odpisach rozszedl się w literackich kręgach Moskwy. "Żyjemy tu, nie czując pod stopami ziemi,/ Nie słychać i na dziesięć kroków, co szepczemy,/ A w półsłówkach, półro-zmówkach naszych/ Cień górala kremlowskiego straszy" - pisał. Skutkiem donosu wiersz dotarł do samego generalissimusa. Ten zadzwonił nocą do Borysa Pastemaka, pisarza o wysokiej pozycji w radzieckim świecie literackim, z pytaniem, kto zacz jest ów Mandelsztam, który pozwolił sobie na tak niesłychany paszkwil. Pasternak starał się wiersz zbagatelizować i pod jego wpływem Stalin wydał wyrok: "Izolować, ale chronić".

Mandelsztama zesłano więc najpierw do Czedrynia, a po próbie samobójczej przeniesiono go do większego miasta, Woroneża.
I tu jednak dopadły poetę macki tajnych służb. W 1938 roku został aresztowany za "prowadzenie działalności antyradzieckiej" i zesłany na pięć lat do obozu pracy. Był tak wycieńczony życiem na zesłaniu, że stało się jasne, iż nie wytrzyma pobytu w obozie. Zmarł w pięć miesięcy po aresztowaniu, w grudniu 1938 roku, w obozie Wtaraja Rieczka, niedaleko Władywostoku.

pompa ciepła

stoliki (:) hale namiotowe (:) projekty domów (:) sklep meblowy (:) domy projekty (:) drewno budowlane (:) terapia manualna (:) korale